niedziela, 14 marca 2021

Liturgiczna Służba Ołtarza


TRIDUUM SACRUM  

2022  R.


TOBIE ŚPIEWAMY , JEDYNY SYNU MARYI PANNY !

UWIELBIAMY CIĘ , CHRYSTE NASZ BRACIE ,

TYŚ NAS PRZYSZEDŁ  ZBAWIĆ .








MSZA ŚWIĘTA WIECZERZY PAŃSKIEJ  





Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna najkrótszy i najważniejszy

okres liturgiczny — Triduum Paschalne.

Będziemy kolejno przeżywać tajemnice Chrystusa ukrzyżowanego,

Chrystusa pogrzebanego i Chrystusa zmartwychwstałego.

Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej wspominamy 

ustanowienie sakramentów

Eucharystii i kapłaństwa.

Podczas dzisiejszej Eucharystii modlimy się za

naszego ks. Proboszcza Grzegorza

oraz na fatimskich ministrantów i lektorów

o zdrowie i błogosławieństwo Boże i opiekę

naszej Ślicznej Pani z Fatimy .






Dziś rozpoczyna się Triduum Paschale.

Jezus przed swoją męką objawia,

jak bardzo nas kocha.

Patrz, co czyni w czasie Ostatniej Wieczerzy. 








Scena niezwykła, szokująca! Jak to?

Jezus, Syn Boży i Pan świata, myje nogi swoim uczniom.

Taka posługa należała przecież do służby!

Nic dziwnego, że Piotr broni się i nie chce,

aby jego Pan obmył mu nogi. 





Ustępuje dopiero,

gdy Jezus wyjaśnia mu sens tego gestu.

Jezus po Ostatniej Wieczerzy podejmie

śmiertelną walkę o nasze zbawienie.

Weźmie na krzyż całe zło i wszystkie nasze grzechy. 





W ten sposób przywróci nam pierwotną godność i niewinność.

Teraz Jezus zachęca nas, abyśmy Go naśladując,

służyli sobie nawzajem z miłością,

czyniąc wobec siebie proste gesty. 






Zaprasza nas abyśmy często przyjmowali Go w Komunii św.

jako znak naszej przyjaźni z Nim.

Jezus jako Pan i Nauczyciel uniża się.

Pochyla się do stóp apostołów, aby im usługiwać.

Tego gestu z pewnością nie zapomną! 







My też jesteśmy uczniami Jezusa.

Nas też chciałby nauczyć,

jak mamy odnosić się do siebie nawzajem.

To, co dziś Jezus przekazuje ci w testamencie…

Prośmy Jezusa, by uczył nas ,

jak mamy na co dzień służyć bliźnim.







Ty Boże dałeś naszej Fatimskiej Parafii i Liturgicznej Służbie Ołtarza

naszego orędownika w Niebie Kacperka Naumienia

fatimskiego ministranta

niech wyprasza nam gorliwość w Twojej służbie . 

















WIELKI PIĄTEK

"Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego."









Jak wielu ludzi przeżywa dzisiaj swoje życie jako drogę krzyżową,

 nie dostrzegając w nim Chrystusa, 

ale koncentrując się na własnych 

niepowodzeniach i porażkach. 

Praca, stres, pośpiech, ludzka złośliwość i niewdzięczność,

 to przytłaczający krzyż dla większości z nas, szkoda, 

że tak często jesteśmy przekonani, 

że dźwigamy go sami, bez Chrystusa.







Kto dziś jest zdolny do takich poświęceń,

 by przyjąć na siebie cierpienie, którego może uniknąć?

Kto jest zdolny do takiej miłości, 

by ofiarować swój czas, energię i zdrowie? 

Pokochać to, czego kochać nie sposób. 

Nikt nie wybiera krzyża, który go obarcza, 

choroby, nieudanego małżeństwa, 

biedy, braku potomstwa, 

ale czy jesteśmy zdolni go nieść, 

nie przeklinać, 

nie szukać łatwiejszych dróg? 

Czy jesteśmy gotowi naśladować Chrystusa?










Wchodząc w ludzkie dzieje, 

Bóg zniża się do poziomu człowieka. 

Bóg dotyka prochu. Podnosi nie tylko „upadłą ludzkość”

 przywracając jej właściwą godność. 

Chrystus podnosi mnie, tworzy wyjątkową, 

osobistą relację, 

dającą siłę do nawrócenia – powstania. 

Człowiek, który trzyma się Chrystusa, choćby upadł, wie, 

że powstanie, nie własną siłą, ale mocą Bożą.








Dzisiaj nad człowiekiem nikt nie płacze.

Już prędzej nad złamanym drzewkiem, 

bezdomnym psem lub kotem. 

Dziś nie dostrzega się tragedii, 

jaką jest zmarnowane ludzkie życie, 

bo można poprawić, upiększyć narkotykami, 

dopalaczami, zamaskować twarz szminką.

Życie nawet puste, zmarnowane, 

może mieć atrakcyjną okładkę.

Niestety tam, 

dokąd zmierzamy liczy się tylko życia treść.












Czasem, ludzie starzy powiadają: 

„choćbym chciał, 

to nie dam już rady zgrzeszyć”– szczęśliwi! 

Jakże jednak wielu spotyka się tych,

którzy są już u życia kresu, 

a nie czynią pokuty, z grzechu nie powstają,

żyją w duchowym lenistwie tak,

jakby zbawienie, zmartwychwstanie,

nie było dla nich od grzechu ważniejsze .










A obok krzyża Jezusowego stały: 

Matka Jego… i Maria Magdalena. 

Na śmierć mogą patrzeć spokojnie tylko ci, 

którzy prawdziwie kochają. 

To nieprawda, co o Marii Magdalenie 

mówią współczesne filmy i obliczone na komercję książki. 

Miłowała Jezusa nie ciałem, 

lecz duchem, aż po krzyż, 

bardziej niż jego uczniowie, bo oni uciekli. 

Nie bała się broni, nie bała się żołnierzy. 

Wie, że za tymi tarczami i włóczniami 

stoją ludzie lękliwi i słabi. 

I stanie się tak, że to oni pierwsi uciekną, 

kiedy objawi się potęga Miłości.












Maryja, kobieta od której Bóg zażądał większej wiary

 niż od Abrahama, bo jego podprowadził tylko

 pod próg śmierci Izaaka, 

ostatecznie wtedy ofiarą stał się baranek,

a Maryja musi przeżyć śmierć swojego Syna. 

Maryja to „miłość, która wszystko przetrzyma”. 

W XXI wieku chcemy miłości bez cierpienia, 

Chrystusa bez krzyża, 

zupełnie bezsilnego, 

bo taki nam nie zagraża i niczego od nas nie wymaga.

Taki " Chrystus " to fikcja .













 WIELKA  SOBOTA 



Ziemia się przelękła i zamilkła,

 bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, 

a wzbudził tych, którzy spali od wieków. 

Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań.






W. Odszedł nasz Pasterz,  źródło wody żywej, / 
a przy Jego śmierci zaćmiło się słońce. / 
Do niewoli został wzięty ten, 
który w niewoli trzymał pierwszego człowieka. * 
Dzisiaj nasz Zbawiciel wyrwał nas z mocy śmierci.
K. Rozerwał pęta Otchłani i złamał potęgę szatana.
 W. Dzisiaj nasz Zbawiciel wyrwał nas z mocy śmierci.






Módlmy się. 
Wszechmogący, wieczny Boże, 
Twój Syn Jednorodzony został złożony w grobie
 i wyszedł z niego pełen chwały; 
 spraw łaskawie, by wierni, którzy przez chrzest uczestniczą w Jego śmierci, 
* dzięki Jego zmartwychwstaniu osiągnęli
 radość życia wiecznego. 
Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * 
Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.







Ze szczerą pobożnością uwielbiajmy naszego Odkupiciela, 
który za nas został umęczony i pogrzebany, aby powstać z martwych. 
Zanośmy do Niego pokorne błagania:
Panie, zmiłuj się nad nami.

Chryste, nasz Zbawicielu, Ty zechciałeś, 
aby Twoja bolejąca Matka stała pod krzyżem i przeżywała 
Twe złożenie do grobu,
- daj, abyśmy w naszych cierpieniach byli uczestnikami Twojej męki.
Panie, zmiłuj się nad nami.

Chryste, nasz Panie, 
Ty jak ziarno wrzucone w ziemię przyniosłeś nam owoc życia Bożego,
- spraw, abyśmy umierali dla grzechu, a żyli dla Boga.
Panie, zmiłuj się nad nami.

Chryste, nasz Pasterzu, 
Ty spoczywając w grobie pozostałeś ukryty dla wszystkich,
- naucz nas miłować nasze życie ukryte z Tobą w Ojcu.
Panie, zmiłuj się nad nami.

Chryste, nowy Adamie, 
Ty zstąpiłeś do krainy umarłych, aby uwolnić z więzienia śmierci sprawiedliwych, którzy od początku świata byli tam zatrzymani,
- spraw, aby wszyscy, którzy leżą w grobie grzechów, 
usłyszeli Twój głos i powstali do życia.
Panie, zmiłuj się nad nami.

Chryste, Synu Boga żywego, przez chrzest święty 
zostaliśmy pogrzebani razem z Tobą,
- pomóż nam upodobnić się do Ciebie w zmartwychwstaniu
 i postępować w nowości życia.
Panie, zmiłuj się nad nami.










Nie wolno  nam zdezerterować

i iść na manowce niewiary

skoro jesteśmy chrześcijanami .!







Jezus prawdziwie zmartwychwstał. On jest teraz przy tobie.

 Chce ci towarzyszyć w drodze do pustego grobu. 

Pokaże ci, że odtąd możesz Go spotkać i doświadczyć wszędzie.






Jezus rodzi się „wśród nocnej ciszy…” i zmartwychwstaje,

 „gdy jeszcze było ciemno”. 

Najważniejsze wydarzenia Bóg ukrywa przed nami 

za zasłoną ciszy i ciemności. 

Jak często chcesz mieć wszystko podane na tacy? 

Czy jest w twoim życiu miejsce na tajemnicę,

 ciszę, swoiste misterium? 

Tam, gdzie wszystko jest „pewne”,

 nie ma miejsca na misterium, 

ale może się okazać, że nie ma też miejsca na Boga.







To zadziwiające, że ów drugi uczeń, utożsamiany z Janem, 

który wytrwał pod krzyżem do końca, 

kiedy zobaczył pustkę grobu – uwierzył. 

Serce człowieka jest takie, że kiedy widzi pustkę,

 ciemność – nie wierzy. 

Bo wzrok mu podpowiada, 

że nic już nie ma, wszystko się skończyło. 

Jan pozostał do końca, widział śmierć Jezusa.

 I może dlatego, widząc pusty grób, wierzy. 

Bo doświadczył wszystkiego – nie jak Piotr, 

którego nie było pod krzyżem.

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu .






W życiu trzeba przeżyć wszystko, co nas spotyka. 

Bez przeżycia cierpienia nie ma wiary. 

Bez doświadczenia smutku i śmierci nie można również 

doświadczyć prawdziwej radości i zmartwychwstania.

Kiedy uciekasz przed czymś w życiu,

 to tak naprawdę nie doświadczysz niczego. 

Bo kiedy wyłączasz przeżywanie trudnych emocji: 

smutku, bólu, cierpienia – to wyłączasz wszystkie emocje, 

a nie tylko pojedyncze. 

Czy pozwalasz sobie przeżyć życie w pełni?







Wiara jest przed pismami, wiara jest czymś,

co rodzi się w spotkaniu z faktem zmartwychwstania Jezusa…

Bóg szuka w naszym sercu najmniejszej szczeliny,

przez którą będzie mógł wlać swoją łaskę i wyciągnąć

nas z naszego grobu.







Jeżeli odrzucamy Chrystusa,

to sprawa naszej śmierci ma dramatyczny i złowieszczy sens.

Nie dajmy się zwieść pogłoskom,

które mówią, że nie warto

zajmować się Jego zmartwychwstaniem.







                            



Potrzebujemy Dobrej Nowiny,

potrzebujemy, by święte Słowo

przeobraziło nasze myślenie.

Inaczej nie uwierzymy,

choćbyśmy nawet zobaczyli najwyraźniejsze

znaki i dowody.







Poproś Pana, byś umiał w życiu przeżywać wszystko, 

co cię spotyka, bez ucieczki i bez lęku. 






Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha.

Odprawiajmy nasze święto w Panu!






Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,


O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.







Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała?


Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

Żywego już Pana widziałam grób pusty


i świadków anielskich, i odzież, i chusty.


Zmartwychwstał już Chrystus, 

Pan mój i nadzieja, a miejscem spotkania będzie Galilea.











" WY  SAMI NIE WIECIE ,

JAK JESTEŚCIE PIĘKNI WÓWCZAS , 

KIEDY ZNAJDUJECIE SIĘ W ZASIĘGU 

SŁOWA BOŻEGO I EUCHARYSTII ."



 
   





































Fatimscy ministranci i lektorzy i nowi Lektorzy 
pamiętali w modlitwie o najmłodszym fatimskim ministrancie 
naszym małym Apostole , o chorym Kacperku .
Dzisiaj mija miesiąc ja Kacperek został przyjęty do wspólnoty 
Fatimskiej Liturgicznej Służby Ołtarza .












Sami nie wiecie, jacy jesteście piękni, 

kiedy obcujecie z bliska z Chrystusem,

 z Mistrzem, starając się żyć w Jego łasce uświęcającej.






Króluj nam Chryste .


Modlitwa do św. Józefa .