niedziela, 4 października 2026

Przynieść owoc

  Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce.

Niedziela ADORACJI 4 X 2026 r.





Jezus opowiada dziś o gospodarzu, który założył winnicę, otoczył ją murem, przygotował wszystko i oddał ją w dzierżawę. Gospodarz zrobił dla swojej winnicy wszystko, co było potrzebne. Potem oczekiwał jedynie tego, co słusznie mu się należało - owocu.

Ten sam obraz pojawia się w dzisiejszym pierwszym czytaniu z Księgi Izajasza. Prorok mówi o Bogu jako właścicielu winnicy, który troszczy się o nią, pielęgnuje ją i oczekuje dobrych owoców. Winnicą jest Jego lud, od którego Bóg oczekuje sprawiedliwości i wierności. 
Jezus podejmuje ten motyw w Ewangelii i pokazuje, że Bóg nadal troszczy się o swoją winnicę. Posyła do niej swoje sługi, tak jak wcześniej posyłał proroków - jednak wszyscy zostają odrzuceni.

W tej przypowieści możemy zobaczyć także nasze życie. Bóg daje nam wiele: życie, czas, ludzi, których spotykamy, talenty i możliwości czynienia dobra. 
Nie jesteśmy jednak właścicielami tego wszystkiego. Jesteśmy dzierżawcami. Pewnego dnia Bóg zapyta nas o owoce tego, co nam powierzył.

Rolnicy z przypowieści nie chcieli oddać właścicielowi należnego plonu. 
Co więcej, odrzucili jego sługi, a kiedy gospodarz posłał swojego syna, również jego zabili. Jezus pokazuje w ten sposób, jak człowiek może odrzucać Boga, nawet wtedy, gdy Bóg cierpliwie wychodzi do niego i daje mu kolejne szanse. 

Właścicielem winnicy jest sam Bóg. To On z miłością troszczy się o swój lud, a w odpowiednim czasie posyła swojego Syna - Jezusa Chrystusa. Chrystus jest więc Synem właściciela winnicy, odrzuconym i zabitym przez tych, którzy nie chcieli uznać prawdziwego Gospodarza. Bóg jednak nie rezygnuje ze swojej winnicy i nadal oczekuje od niej dobrego owocu.

Drugie czytanie pokazuje nam natomiast, jak mogą wyglądać te owoce w codziennym życiu. Święty Paweł zachęca, aby nasze myśli i czyny były prawdziwe, sprawiedliwe, czyste, godne i dobre. To właśnie w takich konkretnych postawach może wyrażać się owoc naszej wiary.

Nieprzypadkowo w dzisiejszej aklamacji słyszymy słowa Jezusa: Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili. Bóg nie tylko oczekuje od nas owocu. On pierwszy nas wybiera, powołuje i daje nam wszystko, czego potrzebujemy, aby ten owoc mógł się pojawić.

Najważniejsze pytanie tej Ewangelii brzmi więc: jaki owoc przynoszę Bogu?

Nie chodzi tylko o wielkie rzeczy. Owocem może być przebaczenie komuś, komu trudno wybaczyć. Może być nim cierpliwość, uczciwość, pomoc drugiemu człowiekowi, wierność modlitwie albo dobro uczynione wtedy, gdy nikt go nie widzi.

Jezus mówi: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. To mocne przypomnienie, że wiara nie może pozostać tylko słowem. Powinna przynosić realne owoce w naszym życiu. 

Dlatego dzisiejsza adoracja Najświętszego Sakramentu może być czasem prostego pytania postawionego przed Jezusem:
Panie, jaki owoc widzisz w moim życiu?
Co powinienem zmienić, aby Twoja winnica przynosiła więcej dobra?

Stańmy dziś przed Jezusem z naszym życiem - takim, jakie naprawdę jest. 
I prośmy Go, aby nie pozwolił nam zmarnować tego, co nam powierzył. 
Aby nasze życie nie było pełne liści i pięknych słów, ale przynosiło owoc, którego On od nas oczekuje. 

Panie Jezu, Ty jesteś Synem posłanym do swojej winnicy. 
Pomóż nam nie odrzucać Twojego głosu, lecz przyjmować Twoją miłość. 
Naucz nas być wiernymi dzierżawcami tego, co nam powierzyłeś. 
Spraw, abyśmy wydawali owoce dobra, wiary i miłości. 
Niech nasze życie przynosi Tobie owoc w każdym dniu. Amen.





sobota, 26 września 2026

Nie słowa, lecz czyny

 Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego

Niedziela 27 IX 2026 r.





Jezus pokazuje nam dzisiaj, że nie wystarczą same słowa. Liczy się to, co naprawdę robimy. Widać to bardzo wyraźnie w przypowieści o dwóch synach.

Pierwszy syn, kiedy ojciec prosi go o pracę w winnicy, odpowiada: Idę, panie! 
Na pierwszy rzut oka jest posłuszny. Mówi dokładnie to, co ojciec chciałby usłyszeć. 
Jednak za jego słowami nie idą czyny. Ostatecznie nie idzie do winnicy. Jego tak pozostaje tylko słowem.

Drugi syn reaguje zupełnie inaczej. Na prośbę ojca odpowiada Nie chcę. 
Nie udaje, nie ukrywa swojej niechęci. Być może jest zbuntowany, może nie ma ochoty wykonywać polecenia. Jednak później zaczyna się zastanawiać. Opamiętuje się i idzie. Jego pierwsza odpowiedź nie była dobra, ale potrafił ją zmienić. 

I właśnie dlatego Jezus pokazuje nam, że ważniejsze od pierwszej reakcji może być to, co zrobimy później. Możemy powiedzieć nie, możemy upaść, możemy się zagubić, ale zawsze możemy się opamiętać i wrócić. 

Pierwszy syn przypomina człowieka, który dużo mówi o wierze, ale niewiele z niej wynika. Drugi przypomina człowieka, który może mieć słabości i trudne momenty, ale ostatecznie potrafi zrobić to, czego oczekuje od niego Bóg.

Podobną myśl znajdujemy w pierwszym czytaniu. Bóg mówi, że jeśli człowiek odwróci się od zła i zacznie postępować sprawiedliwie, będzie żył. Bóg daje człowiekowi możliwość zmiany. Nie patrzy tylko na jego przeszłość.

Dlatego Jezus mówi, że celnicy i nierządnice wchodzą przed innymi do królestwa niebieskiego. Oni usłyszeli wezwanie Jana Chrzciciela i uwierzyli. Potrafili zmienić swoje życie. Natomiast ci, którzy uważali się za sprawiedliwych, słyszeli to samo wezwanie, ale nie chcieli się zmienić. 

Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas więc do szczerego spojrzenia na siebie.
Którym synem jestem? Czy czasem nie jestem tym, który pięknie mówi, obiecuje i deklaruje, ale później nic z tego nie wynika? A może jestem tym, który czasem się buntuje i upada, ale potrafi się opamiętać i wrócić?

Panie Jezu, pomóż nam, aby nasze słowa zawsze znajdowały potwierdzenie w naszym życiu. Daj nam pokorę, byśmy potrafili przyznać się do błędów, i odwagę, byśmy potrafili się zmieniać. Naucz nas nie oceniać innych, ale najpierw patrzeć na własne serce. AMEN.





sobota, 19 września 2026

Boża sprawiedliwość

Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi

NIEDZIELA  20 IX 2026 r. 



Dzisiejsza Ewangelia opowiada o gospodarzu, który szuka robotników do swojej winnicy. Jednych zatrudnia rano, innych w ciągu dnia, a jeszcze innych dopiero pod wieczór. Kiedy nadchodzi czas wypłaty, wszystkim daje po denarze.

Ci, którzy pracowali od rana, zaczynają protestować. Wydaje im się, że skoro pracowali dłużej, powinni otrzymać więcej. 
Gospodarz odpowiada jednak: Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?

W tej przypowieści Jezus pokazuje nam, że Boża sprawiedliwość jest większa niż nasze ludzkie rozumienie sprawiedliwości. My często patrzymy na to, kto zrobił więcej, kto bardziej się poświęcił i kto na co zasłużył. 
Porównujemy się z innymi i czasem trudno nam zaakceptować, że ktoś, kto dał z siebie mniej albo dołączył później, również otrzymuje od Boga wiele dobra.

A przecież Bóg nie odbiera nam tego, co nam dał, tylko dlatego, że obdarował również drugiego człowieka.

Dlatego Jezus mówi: Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi. Nie chodzi o to, że Bóg chce kogoś poniżyć albo skrzywdzić. Jezus pokazuje, że w Bożym królestwie nie liczy się przede wszystkim ludzkie pierwszeństwo, pozycja czy liczba zasług. Liczy się serce człowieka i jego odpowiedź na Boże zaproszenie.

Może ktoś przez całe życie był blisko Boga, a ktoś inny dopiero pod koniec swojego życia przypomniał sobie o Nim i poprosił o przebaczenie. Dla Boga nie jest za późno na powrót. Jego miłosierdzie nie ma terminu, po którym człowiek traci możliwość rozpoczęcia od nowa.

To może być dla nas trudne. Łatwo cieszyć się z Bożej dobroci, kiedy dotyczy ona nas. Trudniej, gdy Bóg okazuje ją komuś, kogo uważamy za mniej zasługującego.

Dlatego warto zapytać siebie: czy potrafię cieszyć się tym, że Bóg jest dobry również dla innych? Czy umiem dziękować za to, co sam otrzymałem, zamiast ciągle porównywać się z drugim człowiekiem?

Pierwsze czytanie przypomina nam słowa Boga: Myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami. Nie zawsze rozumiemy, dlaczego Bóg działa w określony sposób. Możemy jednak Mu zaufać. 
Jego sprawiedliwość nie polega tylko na liczeniu ludzkich zasług. Jest połączona z miłością, miłosierdziem i dobrocią.

Dzisiejsza Ewangelia przypomina też, że nigdy nie jest za późno, aby odpowiedzieć Bogu. Niezależnie od tego, ile czasu zmarnowaliśmy i jak daleko odeszliśmy. 
On nadal może powiedzieć: Idźcie i wy do mojej winnicy.

Niech słowa ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi uczą nas pokory, wdzięczności i zaufania do Boga. Nie porównujmy się z innymi, ale starajmy się wiernie odpowiadać na Jego zaproszenie.

Panie, naucz nas ufać Twojej sprawiedliwości i przyjmować z wdzięcznością wszystko, co od Ciebie otrzymujemy. Daj nam także serce, które potrafi cieszyć się Twoim miłosierdziem okazywanym każdemu człowiekowi.


PIELGRZYMKA

  PIELGRZYMKA DO FATIMY 2027



W przyszłym roku wypadnie 110 lat od objawień fatimskich.
Oferuję możliwość spróbowania zebrania grupy parafialnej na lotniczą pielgrzymkę do Fatimy w dniach od 14-18 kwietnia 2027 r. w cenie 3990 (przy 33 najmniej uczest.).
Zapisy do 13.10.2026.
Osoby zainteresowane proszę o kontakt w zakrystii.

 PROGRAM

proszę kliknąć aby powiększyć


sobota, 12 września 2026

Dzień Fatimski

  PRZEBACZENIE I MIŁOSIERDZIE

Dzień Fatimski

Niedziela 13 IX 2026 r.  





Przeżywając w naszej parafii Dzień Fatimski, wspominamy piąte objawienie Matki Bożej w Fatimie z 13 września 1917 roku.

Tego dnia do Cova da Iria przybyły wielkie tłumy ludzi, oczekujących na spotkanie Maryi z trojgiem pastuszków.
Maryja ponownie przypomniała o modlitwie różańcowej i zachęcała do modlitwy w intencji zakończenia wojny. 
Było to już objawienie poprzedzające wielkie wydarzenia październikowe.

I właśnie w takim dniu słyszymy Ewangelię o przebaczeniu.

Piotr pyta Jezusa:
Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie?

Jezus odpowiada:
Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Nie chodzi więc o liczenie kolejnych przebaczeń.
Jezus pokazuje, że przebaczenie nie powinno mieć wyznaczonej granicy.

Następnie opowiada przypowieść o słudze, któremu darowano ogromny dług.
Sam nie był w stanie go spłacić, a jednak otrzymał całkowite darowanie. 
Chwilę później spotkał człowieka, który był mu winien znacznie mniej.
Nie chciał jednak okazać mu tego samego miłosierdzia.

Jezus pokazuje nam w ten sposób, że możemy sami bardzo potrzebować przebaczenia, a jednocześnie mieć trudność z przebaczeniem drugiemu człowiekowi.

I tu dzisiejsza Ewangelia spotyka się z przesłaniem Fatimy.

Maryja wzywa nas do modlitwy i nawrócenia. 
A prawdziwe nawrócenie dotyka również naszego serca.
Nie wystarczy odmawiać Różaniec, jeśli jednocześnie nosimy w sobie wielki gniew, żal i niechęć do drugiego człowieka.

Może właśnie dzisiaj warto zapytać siebie:
Komu jeszcze nie potrafię przebaczyć?

Przebaczenie nie oznacza, że krzywda przestaje być krzywdą.
Nie oznacza też, że mamy udawać, że nic się nie wydarzyło.
Oznacza jednak, że nie chcemy już pozwolić, aby gniew zatruwał nasze serce.

Dzisiejszy Dzień Fatimski może więc stać się dla nas nie tylko wspomnieniem objawienia Maryi, ale również konkretnym krokiem na drodze nawrócenia.

Bo Jezus mówi dziś bardzo jasno: jeżeli sami doświadczamy miłosierdzia, mamy również okazywać je innym.

Matko Fatimska, prowadź nas do Jezusa i ucz nas przebaczać z serca. AMEN.




niedziela, 6 września 2026

Wspólnota

  Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.

Niedziela ADORACJI 6 IX 2026 r.





Boże objawienie pozwala odkryć Boga żywego: Stwórcę, który w Chrystusie jest Zbawicielem, a w Duchu Świętym - Uświęcicielem. 
My, Jego dzieci, potrzebujemy w wolności otwierać się na Jego obecność, łaskę i prowadzenie.
Ponieważ jednak Bóg uczynił z nas swój Lud - Bożą Rodzinę - rozumiemy, że oprócz zwrócenia się ku Niemu konieczne jest także zwrócenie się ku człowiekowi, czyli miłość bliźniego wyrażana słowem (również przez upomnienie) i czynem. 
Miłość osiąga swoją pełnię, gdy jest umocniona łaską sakramentów, wsparciem wspólnoty Kościoła oraz osobistym wysiłkiem każdego z nas w zachowywaniu przykazań.
Doskonalenie się w miłości jest wypełnieniem całego Prawa.
Dlatego celebrowanie Ofiary Chrystusa jest zarówno szkołą tej miłości, jak i źródłem jej mocy.J


Jezu Chryste, na progu nowego roku
 szkolnego i  katechetycznego
 chcemy uświadomić sobie, że w życiu mamy tylko 
jednego nauczyciela, którym jesteś Ty. 
To Ty bowiem, z Twoją mądrością i wiedzą, 
ukryty jesteś za rodzicami, katechetami,
nauczycielami, wychowawcami i wszystkimi
 pedagogami naszego życia.
Na kartach  Ewangelii spotykamy Cię jako nauczyciela, 
który wychowuje zebranych na uczcie. 
Twoje pouczenie, Panie, jest dyskretne, 
pełne dobroci i życzliwości. 
Najpierw czynisz człowieka przyjacielem,
 a dopiero potem go pouczasz.
 To znamienne, że w wielu miejscach Ewangelii
 zwracasz się do człowieka słowem „przyjacielu”,
 szczególnie wtedy, gdy nie rozumie on prostych spraw.
Wypowiadając słowo „przyjaciel”, 
pochylasz się, Panie, nad nami i uzdalniasz nas do przyjęcia 
Twojej rady, bowiem przed Tobą zawsze jesteśmy ubodzy, 
ułomni, chromi i niewidomi.
Z ufnością zatem rozpoczynamy nowy czas nauki. 
Nowy rok szkolny zawsze porusza szerokie kręgi ludzi. 
Gdy do kolejnej klasy idzie dziecko czy młody człowiek,
 to w tej nauce i wzrastaniu uczestniczy cała rodzina. 
Boski Nauczycielu,
 powierzamy Ci dzieci, młodzież, rodziny,
 nauczycieli i wychowawców. 


sobota, 29 sierpnia 2026

III Rocznica

 Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

III ROCZNICA KONSEKRACJI ŚWIĄTYNI FATIMSKIEJ

30 VIII 2026 r.  







Wracamy dzisiaj pamięcią trzy lata wstecz, do pamiętnego dnia 27 sierpnia.
Wtedy to Ksiądz Arcybiskup Metropolita Częstochowski dokonał uroczystego aktu poświęcenia - konsekracji naszej Świątyni Fatimskiej.
Ten kościół został oddany na własność Panu Bogu, a nam - ludowi Bożemu - do modlitwy i żywego spotkania z Nim. 


To tutaj Stwórca udziela nam swoich darów: wysłuchuje próśb, obdarza miłosierdziem i karmi Ciałem swego zmartwychwstałego Syna. 
To tutaj, przy tym ołtarzu, sprawowana jest Eucharystia i udzielane są sakramenty, które są źródłem życia dla każdego z nas. 
Ta Świątynia jest także znakiem naszej wiary i naszym wspólnym domem, gdzie spotykamy się, by wyznać wiarę i odnaleźć siebie jako Kościół - żywą świątynię Boga. 
Jest to miejsce, które łączy nas jako wspólnotę - wspólnotę ludzi wierzących, którzy wspierają się wzajemnie w modlitwie, dzielą się radościami, ale także wspólnie przeżywają trudy i doświadczenia codziennego życia.


Pragniemy dziś zatem podziękować Bogu za wielki dar Jego dobroci dla nas, jakim było powstanie, budowa i rozwój całego dzieła fatimskiego. 
To dzieło wzrastało dzięki wierze, modlitwie, ofiarności i zaangażowaniu wielu osób.
 W sposób szczególny wspominamy dziś śp. ks. Grzegorza, naszego tragicznie zmarłego pierwszego proboszcza i budowniczego tego kościoła, wspominając jego oddanie dziełu fatimskiemu, a także obecnego proboszcza, ks. Romana, który je kontynuuje.
Świętując tę wyjątkową, III rocznicę konsekracji, stajemy przed Panem z sercami przepełnionymi wdzięcznością za każdy wysiłek, poświęcenie oraz za każdą modlitwę, która towarzyszyła powstawaniu i uświęceniu tego miejsca.


Przynosząc dziś ten dziękczynny dar, z wielką ufnością zanosimy do Boga także gorące prośby o przyszłość. 
Dobry Ojcze, prosimy Cię, niech ta Świątynia na zawsze pozostanie dla nas bezpieczną przystanią pokoju i żywym źródłem Twojej łaski.
Spójrz miłosiernie na naszą wspólnotę parafialną - umacniaj naszą wiarę, rozpalaj miłość i ucz wzajemnego szacunku, abyśmy każdego dnia stawali się prawdziwym odzwierciedleniem Twojej miłości.


Śp. ks. Grzegorzowi otwórz bramy nieba, nagradzając jego pasterski trud oraz dzieło, któremu poświęcił tak wiele sił i serca, wieczną radością.
 Naszemu obecnemu proboszczowi, ks. Romanowi, udzielaj zdrowia, sił oraz obfitości darów Ducha Świętego do dalszego prowadzenia nas drogami zbawienia. 
Niech Maryja, Nasza Pani Fatimska, otacza tę Świątynię i nas wszystkich swoim matczynym płaszczem, wypraszając nam u Syna potrzebne łaski na każdy dzień naszego wspólnego wędrowania do wieczności.


Niech zatem ta Świątynia, poświęcona Bogu przed trzema laty, pozostaje na zawsze miejscem Jego obecności, modlitwy, pokoju i nadziei.
Niech będzie naszym wspólnym domem, w którym kolejne pokolenia będą mogły spotykać Chrystusa, umacniać swoją wiarę i wzrastać we wspólnocie Kościoła.
W III rocznicę jej konsekracji dziękujemy Bogu za ten wielki dar i powierzamy Mu przyszłość naszej parafii, ufając, że pod opieką Maryi, Naszej Pani Fatimskiej, będziemy nadal wiernie podążać drogą wiary. 
Niech Bóg będzie uwielbiony w tym świętym miejscu - dziś, jutro i przez wszystkie pokolenia. AMEN.


Zapraszamy do obejrzenia pięknych wspomnień z tego dnia:



sobota, 22 sierpnia 2026

Syn Boży

 Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.

Niedziela 23 sierpnia 2026 r.  




Bóg chce dokonać wielkich rzeczy przez Piotra!
Dlatego mu się objawia.
Wiemy, że Piotr został pierwszym papieżem, że dokonał wielkich rzeczy.
Najważniejszą z nich będzie jego męczeńska śmierć w Rzymie przez ukrzyżowanie.
Piotr uznał jednak, że nie jest godzien umierać tak samo jak Jezus, dlatego został przybity do krzyża głową w dół.
Tą największą rzeczą, jakiej Bóg zapragnął dokonać w Piotrze, okazało się jego osobiste nawrócenie.
Widzimy to wyraźnie, uświadamiając sobie, że Piotr był na początku człowiekiem pewnym siebie.
Nie słuchał Jezusa.
Był człowiekiem wielkich ideałów i wielkich deklaracji.
Był zarazem człowiekiem dwuznaczności.
Z jednej strony deklaruje, że Jezus jest Mesjaszem, ale chwilę potem odciąga Jezusa na bok i upomina Go, żeby nie zgadzał się na śmierć w Jerozolimie.
Jest sprzeczny wewnętrznie, bo z jednej strony ma odwagę chodzić po wodzie, ale chwilę później zaczyna tonąć, napełniony strachem w obliczu wzburzonych fal jeziora.
Jest sprzeczny, bo z jednej strony nie zgadza się, by Jezus mu usługiwał - umywał jego nogi, gdy jednak słyszy wytłumaczenie pragnie być cały wykąpany.
Jest sprzeczny, bo deklaruje, że choćby mu przyszło umrzeć z Jezusem - pójść do więzienia, nie wyprze się Go, a potem trzykrotnie się Go zapiera.
Możemy powiedzieć, że Piotr to człowiek, który ciągle potyka się o siebie samego.
Nie umie spojrzeć na siebie oczyma Jezusa.
Chce być silny i twardy jak skała, ale w głębi siebie czuje się słaby z powodu poczucia niegodności i grzeszności.
Targają nim emocje.
Został powołany do tego, by być przy Jezusie, ale gdy Mistrz zostaje pojmany, Piotr idzie za Nim z daleka.
Módlmy się, abyśmy byli wciąż blisko Jezusa w różnych życiowych sytuacjach.

Jezu! Potrzebuję Ciebie. Bez Ciebie nie potrafię żyć. Podchodzę bliżej Ciebie, bo pragnę mocno przytulić się do Twego Serca, bo przy Tobie, moim Zbawicielu, czuję się bezpiecznie.





sobota, 15 sierpnia 2026

Siła pokornej prośby

 NIECH WSZYSTKIE LUDY SŁAWIĄ CIEBIE, BOŻE

Niedziela  16 VIII 2026 r.



Liturgia tej niedzieli ukazuje, że zbawienie nie jest zarezerwowane dla wybranych, lecz otwarte dla wszystkich, którzy szczerze szukają Boga.
Prorok Izajasz zapowiada, że dom Pana stanie się domem modlitwy dla wszystkich narodów. 
Święty Paweł przypomina o tym, że Bóg w swoim miłosierdziu pragnie ogarnąć zarówno Żydów, jak i pogan. 
Ewangelia zaś wskazuje na wiarę kobiety kananejskiej, której ufność zostaje nagrodzona łaską.
To zaproszenie także dla nas - by nie zamykać serca na innych, ale w wierze odkrywać, że każdy człowiek jest powołany do uczestnictwa w darach Bożych. 

Jezus - oczekiwany i zapowiadany przez proroków, wytęskniony przez pokolenia Mesjasz - został posłany przez Ojca, aby wybawić swój lud z niewoli grzechu i śmierci. 
Jednak Pan nie ograniczył swojej ziemskiej aktywności jedynie do Izraela. 
Ewangelia ukazuje, jak Jezus, mimo oporu swoich najbliższych uczniów, udaje się na terytorium pogańskie, a więc nieczyste, aby i tam głosić miłość i miłosierdzie Ojca Niebieskiego.

Mistrz z Nazaretu wobec spotkania z kobietą kananejską wydaje się na pierwszy rzut oka być oschły.
Tym bardziej, że ma przed sobą matkę wstawiającą się u Niego za swoją cierpiącą córką nękaną przez złego ducha.
Dodatkowo podczas rozmowy Jezus używa obrazu szczenięcia - psa, zwierzęcia w Izraelu uważanego za jedno z najbardziej nieczystych obok świni, używanego w tym kontekście jako określenie poganina. 
Jezus widzi wielką wiarę kobiety - poganki oraz jej nieustępliwość, która przekracza poczucie wstydu.
W nagrodę za jej postawę uzdrawia jej dziecko.
Ta Ewangelia jest dla każdego z nas wezwaniem do refleksji nad własną wiarą. 
Na ile jest mocna i prawdziwa, szczególnie kiedy otoczenie sugeruje szukanie innych sposobów na rozwiązanie naszych problemów?
Jak zachowuję się, gdy Bóg wydaje się być głuchy na głos mojej modlitwy?
Czy w ogóle dopuszczam do siebie taką myśl, że Bóg może działać w moim życiu?
Bóg dla tych, którzy Go miłują, przygotował niewidzialne dobra. 
Uwierz, że także tobie nie poskąpi swoich darów, jeśli z wiarą otworzysz przed Nim swoje serce.



Wniebowzięta

  UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWZIĘCIA

 NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

15 sierpnia 2026 r.  






Przeżywając Uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej, razem z aniołami wielbimy Pana w Jego bezinteresownej miłości i prosimy Go, aby - dzięki wstawiennictwu Maryi - ta miłość rozpaliła nasze serca dążeniem do Niego oraz by On także doprowadził nad do chwały zmartwychwstania.

Bóg odpowiada na nasze grzechy dziełem odkupienia, a wniebowzięciem swej Matki potwierdza, że każdego z nas chce kochać wiecznie.

Chociaż dopiero 75 lat temu Kościół oficjalnie ogłosił, że Maryja została z duszą i ciałem wzięta to nieba, to święto Jej Wniebowzięcia jest jednym z najstarszych w historii liturgii.

Kult Maryi Wniebowziętej sięga początków chrześcijaństwa. Nie zachowały się żadne święte przedmioty, należące do Matki Bożej, ani Jej relikwie.
O czci Jej oddawanej dowiadujemy się ze starożytnego i bardzo pewnego podania - słowa te w V wieku napisał biskup Jerozolimy do cesarzowej Konstantynopola w związku z fundacją kościoła ku czci Najświętszej Maryi Panny. To bardzo żywe przekonanie wiernych o wzięciu do nieba z ciałem i duszą Matki Chrystusa potwierdzono dogmatem w 1950 roku.

Dzisiaj została wzięta do nieba Bogurodzica. Ona jako pierwsza osiągnęła zbawienie i stała się wizerunkiem Kościoła w chwale. Można powiedzieć, że dzisiaj Kościół przeżywa uroczystość narodzin Maryi dla nieba.
Bóg powołał i wywyższył Maryję przez Jej głęboką pokorę. 
Dzięki Jej uniżeniu Wszechmocny uczynił Jej wielkie rzeczy - Maryja stała się Bogarodzicą i Matką wszystkich wierzących. 

Apokaliptyczny smok, opisany w I czytaniu, walczy z Niewiastą - Maryją i Jej Dzieckiem - Chrystusem. Jej rola jest niezwykle ważna w całej historii zbawienia. Podkreśla to II czytanie, które ukazuje Maryję w centrum modlitwy pierwotnego Kościoła. Ona jest już Królową, stojącą po prawicy Jezusa, i pozostaje Matką Kościoła. 




W naszym narodzie głęboko jest zakorzeniony kult Matki Bożej Zielnej. Tego dnia obchodzimy też Święto Wojska Polskiego. Dzień ten upamiętnia słynny Cud nad Wisłą. Wówczas Maryję obrano Hetmanką Żołnierza Polskiego. Niech przez Jej wstawiennictwo serca wszystkich wiernych nieustannie dążą do Boga.





sobota, 8 sierpnia 2026

Nie bójcie się!

 Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się

Niedziela  09 sierpnia 2026 r. 




Jezus jest Panem niemożliwego. 
Przychodzi w środku nocy do uczniów 
walczących z burzą na jeziorze. 
Piotr chce być blisko Jezusa. 
Prośba ta może wydawać się dziwna, 
wręcz wyzywająca czy nawet trochę bezczelna,
 jednak Jezus wysłuchuje jej. 
Pozwala apostołowi na niezwykłe przekroczenie 
 granic własnego rozumu, lęku i sił natury. 
Piotr jednak w pewnym momencie wątpi i zaczyna tonąć. 
Jezus natychmiast go wyławia z odmętów. 
Sytuacja ta pokazuje apostołowi, 
że niemożliwe jest przestrzenią działania Boga, 
a nie zdobyczą człowieka. 
Niemożliwe jest osiągalne jedynie przez wielką ufność i pokorę.

Jezu, Ty jesteś Panem wszelkich burz i nawałnic mojego życia, 
spraw, aby moje niemożliwe stało się możliwym.