Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi
NIEDZIELA 20 IX 2026 r.
Dzisiejsza Ewangelia opowiada o gospodarzu, który szuka robotników do swojej winnicy. Jednych zatrudnia rano, innych w ciągu dnia, a jeszcze innych dopiero pod wieczór. Kiedy nadchodzi czas wypłaty, wszystkim daje po denarze.
Ci, którzy pracowali od rana, zaczynają protestować. Wydaje im się, że skoro pracowali dłużej, powinni otrzymać więcej.
Gospodarz odpowiada jednak: Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?
W tej przypowieści Jezus pokazuje nam, że Boża sprawiedliwość jest większa niż nasze ludzkie rozumienie sprawiedliwości. My często patrzymy na to, kto zrobił więcej, kto bardziej się poświęcił i kto na co zasłużył.
Porównujemy się z innymi i czasem trudno nam zaakceptować, że ktoś, kto dał z siebie mniej albo dołączył później, również otrzymuje od Boga wiele dobra.
A przecież Bóg nie odbiera nam tego, co nam dał, tylko dlatego, że obdarował również drugiego człowieka.
Dlatego Jezus mówi: Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi. Nie chodzi o to, że Bóg chce kogoś poniżyć albo skrzywdzić. Jezus pokazuje, że w Bożym królestwie nie liczy się przede wszystkim ludzkie pierwszeństwo, pozycja czy liczba zasług. Liczy się serce człowieka i jego odpowiedź na Boże zaproszenie.
Może ktoś przez całe życie był blisko Boga, a ktoś inny dopiero pod koniec swojego życia przypomniał sobie o Nim i poprosił o przebaczenie. Dla Boga nie jest za późno na powrót. Jego miłosierdzie nie ma terminu, po którym człowiek traci możliwość rozpoczęcia od nowa.
To może być dla nas trudne. Łatwo cieszyć się z Bożej dobroci, kiedy dotyczy ona nas. Trudniej, gdy Bóg okazuje ją komuś, kogo uważamy za mniej zasługującego.
Dlatego warto zapytać siebie: czy potrafię cieszyć się tym, że Bóg jest dobry również dla innych? Czy umiem dziękować za to, co sam otrzymałem, zamiast ciągle porównywać się z drugim człowiekiem?
Pierwsze czytanie przypomina nam słowa Boga: Myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami. Nie zawsze rozumiemy, dlaczego Bóg działa w określony sposób. Możemy jednak Mu zaufać.
Jego sprawiedliwość nie polega tylko na liczeniu ludzkich zasług. Jest połączona z miłością, miłosierdziem i dobrocią.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina też, że nigdy nie jest za późno, aby odpowiedzieć Bogu. Niezależnie od tego, ile czasu zmarnowaliśmy i jak daleko odeszliśmy.
On nadal może powiedzieć: Idźcie i wy do mojej winnicy.
Niech słowa ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi uczą nas pokory, wdzięczności i zaufania do Boga. Nie porównujmy się z innymi, ale starajmy się wiernie odpowiadać na Jego zaproszenie.
Panie, naucz nas ufać Twojej sprawiedliwości i przyjmować z wdzięcznością wszystko, co od Ciebie otrzymujemy. Daj nam także serce, które potrafi cieszyć się Twoim miłosierdziem okazywanym każdemu człowiekowi.