<< Wy jesteście solą dla ziemi. >>
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby wiedzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.
Nie mówi On: starajcie się być, ale kategorycznie stwierdza: Wy jesteście.
Wy jesteście solą.
Sól w czasach biblijnych była niezbędna do konserwacji żywności i nadawania jej smaku.
Nasze zadanie to: jako uczeń Chrystusa mamy solić otoczenie - czyli wnosić nadzieję tam, gdzie panuje beznadzieja, i chronić wartości moralne przed zepsuciem.
Sól, która traci smak, staje się bezużyteczna.
To przestroga przed rutyną w wierze i byciem chrześcijaninem tylko z nazwy.
Wy jesteście światłem.
Światło z natury nie jest dla siebie, ale po to, by inni mogli widzieć drogę.
Nasze światło nie jest naszą własnością - to światło Chrystusa, które odbija się w naszych czynach.
Wiara nie jest sprawą prywatną, zamkniętą w czterech ścianach.
Jezus używa obrazu miasta na wzgórzu, którego nie da się ukryć.
Nasze świadectwo życia ma być czytelne dla każdego, kogo spotykamy.
Kluczowym zdaniem tego fragmentu są słowa: Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego.
Dobre uczynki nie mają budować naszej reputacji.
Mają być drogowskazem, który sprawia, że inni, patrząc na nasze życie, zapragną poznać Boga.