Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami
Niedziela ADORACJI 4 I 2026 r.
Warto napełnić serce wdzięcznością wobec Trójcy Przenajświętszej za fakt zstąpienia wszechmocnego Bożego Słowa z królewskiego tronu nieba.
Z naszej strony należałoby Jemu zaufać.
Jeśli przyjmiemy Bożą mądrość i będziemy się nią kierowali w posłuszeństwie wiary, to zagwarantujemy sobie życie w wiecznej szczęśliwości.
Ojciec niebieski pragnie dla nas niczego innego jak tylko naszego szczęścia i robi wszystko, aby nam je podarować.
Od nas tylko zależy, jak na tę propozycję Bożej miłości odpowiemy.
Jakże piękny to widok, gdy dorosły człowiek nie wstydzi się swojej wiary - kiedy piłkarz po strzeleniu bramki klęka na murawie, by podziękować Bogu; kiedy skoczek narciarski czyni znak krzyża w zaufaniu i oddaniu się w ręce Najwyższego; kiedy mężczyzna uchyla czapkę, przechodząc przed kościołem.
Oddają Bogu to, co należy do Niego, zostawiając sobie to, co należy do nich.
Nieraz może się nam wydawać, że mądrość unosi się pychą, ale tak naprawdę jest pełnią pokory.
Dlaczego ?
Ponieważ ukazuje ona wielkość Boga, który przed wiekami [ją] stworzył i która w świętym przybytku, w Jego obecności zaczęła pełnić świętą służbę.
Prawdziwa bowiem pokora wywyższa Tego, który dał jej wszystko, i nie stawia siebie w centrum, ale - jak mówi św. Paweł - chlubi się w Panu.
Tak naprawdę, mamy się z czego chlubić.
Czytamy w liturgii słowa w Liście do Efezjan:
Bóg [bowiem], który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem, [...] wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.
To jest prawdziwa mądrość. Prośmy więc, aby Ojciec chwały dał nam ducha mądrości [...] i światłe oczy serca.
Módlmy się też o to, abyśmy uwierzyli Chrystusowi - Słowu, które jest Mądrością Boga, które było na początku u Boga, które było na świecie, a świat stał się przez Nie, i abyśmy nigdy nie należeli do tych, o których mówi Ewangelia: świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.