Przypomnij sobie swój smutek lub strapienie duchowe, którego ostatnio
doświadczyłeś. Jak przeżywałeś ten stan? Wsłuchaj się z wiarą w czytane
słowa, aby dostrzec zmianę, która zaszła w kobietach z dzisiejszej
Ewangelii. Kobiety, które przyszły do grobu, nie zatrzymują się na swoim smutku,
ale zaraz odchodzą z wielką radością. Usłyszały głos anioła, zobaczyły
puste miejsce oraz Jezusa, który stanął przed nimi i pozdrowił je. Gdy
pojawia się Jezus, to tak jakby historia zaczynała się na nowo. Jest
radość i nadzieja, a serce płonie i chce się wracać. W jaki sposób
ciebie dotyka wieść o Zmartwychwstałym Jezusie? Zwróć uwagę na postawę
strażników, którzy pilnowali grobu. Oni doświadczyli tego wszystkiego,
co tam zaszło, i mogli być pierwszymi świadkami Zmartwychwstania. Wybrali jednak inaczej: uciekli, pozwalają się przekupić, zgadzają się
zatuszować sprawę i służyć kłamstwu. Zastanów się, jak jest w twoim
życiu z prawdą o Zmartwychwstaniu? Poproś Ducha
Świętego o dar głębokiej radości płynącej z faktu zmartwychwstania
Jezusa. Możesz też prosić o odkrywanie kłamstw, którymi zwodzi nas
świat, aby nie dać wiary Zmartwychwstaniu.
Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja...
Jezus prawdziwie zmartwychwstał.
Owładnęło Nim prawdziwe życie, które
przenika całe stworzenie. On jest teraz przy tobie.
Chce ci towarzyszyć w
drodze do pustego grobu.
Pokaże ci, że odtąd możesz Go spotkać i
doświadczyć wszędzie.
Jezus rodzi się „wśród nocnej ciszy…” i zmartwychwstaje,
„gdy jeszcze
było ciemno”.
Najważniejsze wydarzenia Bóg ukrywa przed nami
za zasłoną
ciszy i ciemności.
Czy jest w twoim życiu miejsce na tajemnicę,
ciszę,
doświadczenie misterium?
To zadziwiające, że ów drugi uczeń - utożsamiany z Janem,
który
wytrwał pod krzyżem do końca - uwierzył dopiero kiedy zobaczył pustkę
grobu.
Serce człowieka jest raczej takie,
że kiedy widzi pustkę,
ciemność – nie wierzy.
Wzrok mu podpowiada, że nic już nie ma, wszystko
się skończyło. Jan pozostał do końca, widział śmierć Jezusa i może
dlatego, widząc pusty grób, wierzy.
Doświadczył wszystkiego, więc
wszystko może zrozumieć.
W życiu trzeba przeżyć wszystko, co nas
spotyka.
Bez przeżycia cierpienia nie ma wiary.
Bez doświadczenia smutku
i śmierci nie można również doświadczyć prawdziwej radości i
zmartwychwstania.
Poproś Pana, by przeprowadzał cię przez
każdą ciemność,
smutek i lęk do głębokiej wiary i pełnej radości w Nim,