„Miłosierdzie
to imię Boga”.
Pięknie
i trafnie.
Nie
ma ważniejszego przymiotu (cechy) naszego Pana
niż
właśnie miłosierdzie.
:
«Pokój
wam! Jak Ojciec Mnie posłał,
tak i Ja was posyłam».
nie
bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».
«Pan
mój i Bóg mój!».
Błogosławieni,
którzy nie widzieli, a uwierzyli».
I
wiele innych znaków,
których nie zapisano w tej księdze,
uczynił
Jezus wobec uczniów.
Te
zaś zapisano, abyście wierzyli,
że
Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym,
i abyście wierząc,
mieli
życie w imię Jego.
Mimo
tego, że Ewangelia w nie obfituje –
słowa,
czyny, cała działalność Jezusa
wręcz o tym do nas krzyczy
– cały
czas możemy mieć z tą Jego cechą problem.
Choć
na pierwszy rzut oka w ogóle
nie powinniśmy mieć żadnego.
Co
może być korzystniejsze dla słabego,
niedoskonałego,
uwikłanego w grzech człowieka
od
przebaczającego spojrzenia Boga,
podnoszącego,
spieszącego na ratunek i dającego nadzieję.
Niestety
wciąż w nas pokutuje utrwalony w tradycji,
ale
fałszywy wizerunek – Sędziego,
srogiego
Pana i Władcy świata,
karzącego
i nagradzającego.
Ma
się on oczywiście nijak do tego,
co
o naszym Stwórcy mówi Jego Słowo.
Bóg
jest Miłością
Jezus
wysyła swoich uczniów,
aby
rozdawali ludziom miłosierdzie w Jego imię i budzili
albo
przywracali wiarę w niego.
Każdy
z nas powołany jest do tego,
żeby
być Apostołem miłosierdzia.
szukającym
i udzielającym przebaczenia i miłosierdzia
wszystkim,
którzy wobec nas zawinili.
Nie
jest to łatwe.
Rzeczywiście
miłosierdzie jest bardzo nieludzkie.
My
raczej w pierwszej kolejności myślimy
w
kategoriach odwetu, zemsty.
Miłosierdzie
to cecha boska, to imię Boga.
Dlatego
będziemy mieć jej w sobie tym więcej,
im
bardziej przylgniemy do naszego zmartwychwstałego Mistrza.
Podczas
tej Niedzieli Miłosierdzia szczególnie
prośmy o to Pana Jezusa
O
ten wielki dar, łaskę i owoc Zmartwychwstania,
jakim
jest właśnie Jego miłosierdzie.