Pierwszy dzień nowego roku Kościół poświęca Maryi jako Bożej Rodzicielce. Wracamy do szopy betlejemskiej.
Pasterze przybiegają, opowiadają co usłyszeli od aniołów.
Wszyscy się dziwią, rozmawiają, ekscytują.
A Maryja ? Zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu.
To jest klucz do życia duchowego. Nie hałas, nie podniecenie, nie nieustanne dzielenie się wrażeniami. Ale ciche rozważanie w sercu. Maryja nie biega, nie krzyczy, nie opowiada wszystkim po kolei. Zbiera te wydarzenia, układa je w sercu jak puzzle, próbuje zrozumieć co Bóg chce przez nie powiedzieć. I czeka. Bo wie, że zrozumienie przyjdzie - ale potrzebny jest czas.
Gdy się wypełniło osiem dni i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus. Imię, które anioł oznajmił Maryi w Nazarecie. Imię, które oznacza Bóg zbawia.
To nie Maryja wybiera to imię.
To bóg wybrał je jeszcze przed poczęciem. Bo to imię wyraża misję: On zbawi swój lud od grzechów.
Zaczynamy nowy rok. Może mamy wielkie plany, postanowienia, projekty. Ale zanim rzucimy się w wir aktywności, zatrzymajmy się jak Maryja. Rozważmy w sercu to, co Bóg nam dał w mijającym roku. Co chciał nam powiedzieć ? Gdzie był obecny ? Jak działał ? I powierzmy Mu ten nowy rok. Niech On prowadzi, niech On zbawia, niech On działa. My, jak Maryja, zachowujmy wszystkie te sprawy i rozważajmy je w naszych sercach.
Maryjo ! Wyproś nam łaskę odważnego poszukiwania Jezusa. Pragniemy tak jak Ty rozważać w sercu słowo Boga. Pragniemy tak jak Ty przyjmować Jezusa do siebie, nosić Go w sercu i dawać Go całemu światu.
Pasterze poszli z pośpiechem i znaleźli Maryję i Józefa, i Niemowlę złożone w żłobie. Również my, kontemplując tajemnicę Narodzenia Pańskiego, zatrzymujemy się przy szopce i wpatrujemy się w Świętą Rodzinę. Maryja i Józef, otaczający z miłością małego Jezusa, zwracają naszą uwagę na Tego, który jest najważniejszy, i przez to stanowią dla nas wzór życia małżeńskiego i rodzinnego. Klękając zatem przed żłóbkiem betlejemskim, modlimy się dzisiaj szczególnie za nasze rodziny, które współtworzymy:
Wszechmogący Boże, prosimy, abyś za wstawiennictwem Bogurodzicy Dziewicy i Świętego Józefa utwierdził nasze rodziny w swojej łasce i pokoju. Spraw, abyśmy złączeni wzajemną miłością naśladowali w naszych rodzinach ich cnoty i doszli do wiecznej radości w Twoim domu.
W święto Najświętszej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa raz jeszcze chcemy udać się do szkoły Nazaretu, aby wpatrywać się we wzór Rodziny wszechczasów.
Bowiem przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę (św. Jan Paweł II).
Lecz jaka rodzina daje ludzkości nadzieję na przyszłość?
Tylko rodzina Bogiem silna (bł. Stefan Wyszyński).
Rodzina, która bierze wzór z Najświętszej Rodziny z Nazaretu.
Ikona Trójcy Świętej na ziemi.
Boski i autentycznie ludzki projekt życia wspólnotowego.
Rodzina Bogiem silna to wspólnota silna miłością. Ta miłość oparta na czwartym przykazaniu Bożym obejmuje relacje między rodzicami i dziećmi, między pokoleniami. Przejawia się w serdecznym współczuciu, dobroci, pokorze, cichości, cierpliwości, znoszeniu się nawzajem i wybaczaniu. Jest spoiwem doskonałości. Lecz ten najpiękniejszy pomysł Boga, jakim jest rodzina, natrafia dzisiaj na sprzeciw świata, jak kiedyś natrafił na sprzeciw Heroda. Każe nam to widzieć współczesne zagrożenia rodziny płynące ze szkodliwych ideologii.
W dniu szczególnej modlitwy za małżeństwa i rodziny chrześcijańskie trzeba nam jeszcze bardziej angażować się w dzieła promocji i obrony rodziny.
I prosić: Jezu, Maryjo, Józefie Święty, opiekujcie się nami i naszymi rodzinami.
MODLITWA za RODZINY
Ojcze Niebieski ,
Przychodzimy do Ciebie, aby Cię wielbić i dziękować Ci za wspaniały dar rodziny.
Modlimy się do Ciebie za wszystkie rodziny uświęcone przez sakrament małżeństwa.
Niech codziennie na nowo odkrywają łaskę, jaką otrzymały i jako małe kościoły domowe niech poznają, jak dawać świadectwo o Twojej obecności oraz miłości, jaką Chrystus obdarza Kościół.
Modlimy się do Ciebie za wszystkie rodziny, które napotykają trudności i cierpienie związane z chorobą lub inną okolicznością jedynie Tobie wiadomą.
Podtrzymaj je i uczyń je świadomymi ścieżki świętości, na którą je wzywasz, aby mogły doświadczyć Twojego nieskończonego miłosierdzia i znaleźć nowe sposoby, by wzrastać w miłości.
Modlimy się do Ciebie za dzieci i młodzież, oby spotkali Ciebie i odpowiedzieli radością na powołanie, które dla nich przeznaczyłeś.
Modlimy się za rodziców i dziadków: niech będą świadomi, że są znakiem ojcostwa i macierzyństwa Boga poprzez troskę o ciało i duszę dzieci, które im powierzasz, a także za doświadczenie braterstwa, jakie rodzina może dać światu.
Panie, spraw, aby każda rodzina mogła żyć swoim własnym powołaniem do świętości w Kościele jako wezwaniem do bycia apostołami, w służbie życiu i pokojowi, w komunii z naszymi kapłanami, wiernymi i wszystkimi powołanymi w Kościele.
dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Jezus Chrystus.
25 XII 2025 r.
Drodzy Parafianie !!!
Święta Bożego Narodzenia po raz 2025 (jubileuszowy) zapraszają nas do pochylenia się nad tajemnicą WCIELENIA Syna Bożego. W pokorze serca, klęknijmy wraz z Maryją i Józefem przed Słowem, które stało się Ciałemi w cichej adoracji oraz zadumie nad tym, co nas spotyka pozwólmy Słowu stać się Ciałem w nas.
Niech Nowonarodzony Chrystus zamieszka w sercach Waszych i stanie się źródłem pokoju wewnętrznego, wytrwałości w wierze i Błogosławieństwa w szlachetnych przedsięwzięciach w NOWYM 2026 ROKU !!! ks. prob. R. Dziembowski
Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów.
IV NIEDZIELA ADWENTU
21 XII 2025 r
Jak każdy rolnik, patrząc na swoje więdnące i usychające rośliny, wypatruje deszczu lub choćby porannej rosy, wołając: Niebiosa, spuśćcie rosę, niech deszcz spłynie z obłoków!, tak my wszyscy, patrząc na usychające z tęsknoty i pragnienia serca, wołamy: Niebiosa, spuśćcie Sprawiedliwego jak rosę, niech jak deszcz spłynie z obłoków, niech się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela.
W tych słowach zawarta jest głęboka intuicja, że Chrystus pochodzi zarówno z nieba, jak i z ziemi. Jest Synem Bożym, ale też Synem Człowieczym.
Łącząc w sobie dwie natury różne sobie - boską i ludzką - nie umniejsza pierwszej, a wywyższa drugą. Czyni nas w ten sposób prawdziwymi dziećmi Bożymi. Niech zatem nasza gorliwość wzrasta w miarę zbliżania się święta, abyśmy godnie obchodzili tajemnicę Narodzenia Chrystusa.
Nie zawsze umiemy rozpoznać, kto puka do naszych drzwi.
Święty Józef także nie wiedział, kto tak naprawdę pukał do drzwi jego serca, gdy zastanawiał się, a nawet już postanowił, aby oddalić brzemienną Maryję.
Nie chciał źle, wręcz przeciwnie, chciał jak najlepiej dla swojej Małżonki.
Nie chciał narazić Jej na zniesławienie. Lecz w tym wszystkim, chociaż był człowiekiem sprawiedliwym, działał na własną rękę.
Według własnych możliwości poznawczych, według najlepszych odruchów swojego serca. Lecz w tej po ludzku poprawnej kalkulacji Józef nie wziął pod uwagę racji Boga. W końcu Bóg upomniał się o swoje miejsce przy podejmowaniu wyborów.
I objawił mu Boskie rozwiązanie, które Józef przyjął z zaufaniem: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.
I prosta rada adwentowa: Zmień myślenie po swojemu na myślenie po Bożemu, wtedy spełnisz Bożą wolę, będziesz miał szczęśliwą dolę.
Józefie, proś za mężami i ojcami, aby na Twój wzór troszczyli się o swe współmałżonki, a swoje dzieci ochraniali i wychowywali w taki sposób, by mogły pełnić wolę Boga.
I rocznica Peregrynacji Kopii Cudownego Obrazu Jasnogórskiego w naszej parafii
18 grudnia 2025 r.
Zapraszamy z tej okazji w czwartek 18 grudnia na Mszę św. dziękczynną o godzinie 17.00 oraz na wieczór uwielbienia przy Najświętszym
Sakramencie o godzinie 19.00.
Przyjdźmy, by wspólnie dziękować, uwielbiać Boga i na nowo powierzać siebie i nasze rodziny opiece Tej; która nieustannie oręduje za nami.
Rok temu, 16 grudnia 2024 r., przeżywaliśmy w naszej parafii wyjątkowe wydarzenie - peregrynację kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Maryja, w znaku jasnogórskiej ikony, nawiedziła naszą wspólnotę fatimską, stając się dla nas żywym znakiem nadziei i macierzyńskiej opieki. To długo wyczekiwane spotkanie zgromadziło nas najpierw na Misjach Świętych, a następnie podczas Doby Nawiedzenie - czasu wspólnej modlitwy u stóp naszej Niebieskiej Matki.
W tych dniach przed Jej wizerunkiem składaliśmy najgłębsze troski naszych serc: prosiliśmy o wiarę dla naszych dzieci, o jedność w małżeństwach, o siłę w chorobie i wytrwałość w codziennych zmaganiach. Maryja, która wszystkie te sprawy przechowuje i rozważa w swoim sercu, przyjęła każde z tych westchnień, jednocząc nas w duchowej bliskości.
W pierwszą rocznicę tej uroczystości pragniemy dziękować za tą uroczystość i prosić, by ziarna łaski zasiane wtedy w naszych sercach, wydały trwały i obfity owoc w naszym życiu. Nie pozwólmy, aby została ona tylko wspomnieniem.
Zadajmy sobie w swoim sercu pytania:
Czym było dla Ciebie tamto nawiedzenie?
Czy Twoja modlitwa jest dziś bardziej wytrwała?
Czy szukasz w codzienności oparcia w Niebieskiej Matce?
Niech rocznica stanie się okazją do odnowienia naszego zawierzenia - by Maryja, nasza Jasnogórska Królowa i Fatimska Pani, wciąż prowadziła nas do swojego Syna i umacniała w wierze, nadziei i miłości. AMEN.
Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powtarzam: radujcie się! Pan jest blisko.
Te słowa zachęcają do radowania się z bliskiego już spotkania z przychodzącym do nas Panem. Możemy powoli rozpoczynać odliczanie, gdyż jedynie dziesięć dni dzieli nas od kolejnego świętowania Narodzenia Pańskiego. Oto nasz Bóg przyjdzie, aby nas zbawić. Dobrze przeżyjmy ten czas. Nie zmarnujmy ani chwili. Pan jest blisko ! Obyśmy wśród przedświątecznych przygotowań nie zapomnieli o tym, co najważniejsze, czyli przygotowali nasze serca i mogli z radością obchodzić wielką tajemnicę naszego zbawienia.
Nie wystarczy patrzeć, trzeba jeszcze widzieć.
Inaczej człowiek nie wie, z kim i z czym ma do czynienia. Nie zrozumie nic z tego, na co patrzy. Nie przekaże tego innym. Jak więc przechodzić od patrzenia do widzenia? Do widzenia nie tylko tego, co widać. Do docierania do tego, co niewidoczne dla oczu, a co kryje wnętrze człowieka.
W trzecią niedzielę Adwentu Jezus daje nam lekcje tej sztuki na przykładzie osoby św. Jana Chrzciciela. Odradza nam patrzenie na człowieka przez pryzmat jego zmiennych poglądów, postaw, nastrojów - trzcina kołysząca się na wietrze. Jezus nie radzi także patrzeć na człowieka od strony jego wyglądu, ubioru czy środowiska w którym żyje.
Człowieka można zobaczyć w całej prawdzie dopiero wtedy, gdy dostrzeżemy to, co w nim jest z Boga.
Gdy zobaczymy w człowieku obraz Boga i usłyszymy jego głos. Proroka, nawet więcej niż proroka. Ta prawda odnosi się do każdego z nas. Takiego spojrzenia na człowieka uczy Jezus. Bo każdy człowiek jest powołany do tego, by być Bożym głosem w świecie i Jego obrazem. Tego przede wszystkim winniśmy szukać w człowieku i tego od niego oczekiwać. A winniśmy tego szukać w wielkiej cierpliwości, gdyż Bóg objawia się w nas przez wszystkie wydarzenia życia i jego koleje. Pan jest blisko, bardzo blisko nas.
Dlatego bierzemy sobie do serca wezwanie trzeciej niedzieli Adwentu: Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powiadam: radujcie się! Pan jest blisko.
Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!
Niedziela ADORACJI 7 XII 2025 r.
II Niedziela Adwentu
Świece płonące na adwentowym wieńcu odmierzają upływający czas oczekiwania na spotkanie z przychodzącym Panem.
Może kolejny raz z niedowierzaniem obserwujemy, jak szybko minął jeszcze jeden tydzień naszego życia.
Stając dzisiaj przy ołtarzu, przynosząc do świątyni nasze codzienne problemy i przedstawiając je Bogu, prośmy Go, aby troski doczesne nie przeszkadzały nam w dążeniu na spotkanie z Chrystusem.
Człowiek tak naprawdę pragnie wielu rzeczy, których nie potrzebuje, a potrzebuje wielu takich, których wcale nie pragnie.
Niech więc to adwentowe czuwanie pomoże nam mądrze oceniać dobra doczesne i miłować wieczne.
To bardzo trudna, ale jakże potrzebna umiejętność, aby dobrze przeżyć tak szybko upływający czas.
Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie - rozbrzmiewa w Adwencie wezwanie Jana Chrzciciela.
Nawrócenie według Ewangelii to być albo nie być dla człowieka!
Nawrócenie to sposób na życie, to warunek życia.
I to nie jednorazowa przemiana całego mojego myślenia.
To nieustanny, nigdy nie kończący się proces.
Nie mogę sobie pozwolić na zlekceważenie czy odrzucenie wezwania Bożego do nawrócenia, bo zginę, bo siekiera do korzenia mojego życia już przyłożona, grozi mi wycięcie i spalenie.
Nie nawracając się, mogę zasłużyć na miano plemienia żmijowego, sam uważając się zawybrańca losu.
Czy to groźba, straszenie?
Nie! Bóg nikogo nie straszy ani nikomu nie grozi.
Bóg, który jest miłością, ostrzega.
Bo kto kocha, ostrzega osobę kochaną, nieraz także przed nią samą.
Człowiek bowiem może nie dostrzegać zagrożenia, a nawet odrzucać możliwość potępienia wiecznego.
Nawrócenia serca dokonuje w nas sam Bóg przez swojego Ducha Świętego.
Dlatego módlmy się często o łaskę nawrócenia dla siebie i swoich bliskich.
W dzisiejszą niedzielę szczególnie modlimy się w intencji Kościoła na Wschodzie, aby odrodzony po komunistycznym tornado, mógł nam dawać świadectwo zwycięskiej mocy Ewangelii, która wzywa do nawrócenia serca.
„Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie”
I NIEDZIELA ADWENTU 30 XI 2025 r.
Ostatni dzień listopada jest jednocześnie pierwszym dniem nowego roku liturgicznego.
Otwiera go okres Adwentu służący pogłębieniu naszej wiary.
Przez pierwsze dwa tygodnie będziemy podejmować refleksję nad powtórnym przyjściem Chrystusa w chwale, by następnie bezpośrednio przygotować się do owocnego przeżycia uroczystości Narodzenia Pańskiego.
Można zatem powiedzieć, że Adwent tematycznie ogarniają dwie klamry historii zbawienia: przyjście Boga przez cud Wcielenia oraz ponowne przyjście dla dokonania sądu nad światem.
Żyjąc nieustannie między tymi wydarzeniami, wchodzimy w przestrzeń liturgii, aby przeżyć obecność Pana w najbardziej osobisty sposób.
Niech Jego łaska skutecznie poprowadzi nas przez najbliższe tygodnie, aby nasze serca nabrały siły i zapału do wytężonej pracy duchowej.
Kolejny Adwent, kolejny etap oczekiwania na przyjście Pana.
Ależ przecież Oczekiwany już przyszedł.
Spełniły się oczekiwania ludzkości na Zbawiciela.
Na kogo jeszcze czekać, na co jeszcze czekać ?
Czekamy na Tego, który raz przyszedłszy, nieustannie przychodzi.
Pragnie dotrzeć w każdej epoce do każdego, dla kogo przyszedł.
A skoro nieustannie przychodzi, to nie wolno przegapić ani dnia, ani godziny, ani nawet jednej minuty.
Nie wolno mi przespać Jego przyjścia do mnie.
Dlatego biorę sobie do serca słowa Jezusa: Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. [...] bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
A skoro tak, to Adwent nie jest tylko okresem liturgicznym.
Całe życie chrześcijanina jest nieustannie trwającym Adwentem.
Całe nasze życie wypełnia czujne oczekiwanie na Ukochanego; na tę jedyną miłość !
Odrzućmy więc to wszystko, co osłabia naszą czujność, co usypia naszą gotowość na przyjście Pana.
Odrzućmy uczynki ciemności, aby przyoblec się w zbroję światła!
Chciejmy żyć przyzwoicie, jak w jasny dzień, przyobleczonym w Pana Jezusa Chrystusa (II czytanie).
Czekajmy, czuwając, i czuwajmy, czekając.
I ożywiajmy naszą nadzieję modlitwą.
Od 1 grudnia rozpoczną się Roraty w naszej fatimskiej wspólnocie.
Msza św. poranna o świcie, tradycyjnie o 6.30.
Roraty z udziałem dzieci we wtorki i czwartki o 17.00.
Na tych Mszach jest losowanie Dzieciątka Bożego. Do udziału w losowaniu potrzebne będzie papierowe serduszko ze swoim imieniem i nazwiskiem.
W roratach (wtorki i czwartki o 17.00) koniecznie uczestniczą dzieci przed I Komunią Świętą. W czwartki o 17.00 uczestniczy młodzież przed bierzmowaniem.